Powikłania złamań kości

Złamanie kości wydaje się błahym urazem. Jednak może prowadzić do bardzo ciężkich powikłań. Zakażenie, krwawienie czy uszkodzenie nerwów to tylko przykłady powikłań złamań kości. W jaki sposób do nich dochodzi? Jak należy je leczyć? Czy można ich uniknąć?

Zakażenie kości

Zakażenia kości należą do najcięższych infekcji bakteryjnych znanych medycynie. Ich leczenie trwa miesiące, a nierzadko lata. Często usunięcie ogniska zapalnego wraz z fragmentem kości jest jedyną szansą na opanowanie szerzącego się zakażenia. Dzieje się tak dlatego, że tkanka kostna jest w zdecydowanej większości kompleksem białkowo-mineralnym. Żywe komórki i pęczki naczyniowo-nerwowe są nieliczne i oddalone od siebie. Z powodu takiej budowy białe krwinki - obrońcy naszego organizmu - nie mogą łatwo dotrzeć do źródła infekcji i jej zwalczyć.

Również penetracja antybiotyków do kości jest bardzo słaba. Trzeba podawać duże dawki leków i przez długi czas, by stężenie antybiotyku w kości osiągnęło poziom bakteriobójczy. Niestety, bakterie tworzą na powierzchni kości, materiału zespalającego czy chrząstki biofilm. Jest to zorganizowana struktura bakterii, które w grupie znacznie skuteczniej bronią się przed eradykacją. Jeśli utworzy się biofilm, w zasadzie jedyną szansą na pokonanie zakażenia jest chirurgiczne usunięcie elementu, na którym się znajduje.

Do zakażenia może dojść w wyniku samego złamania. Dzieje się tak w przypadku złamań otwartych, gdzie kość ma bezpośredni kontakt z pełnym bakterii światem zewnętrznym. Zakażenie może się też rozwinąć w trakcie leczenia operacyjnego. Dlatego ortopedzi najbardziej ze wszystkich chirurgów dbają o czystość pola operacyjnego. Dodatkowo każda operacja jest przeprowadzana w osłonie antybiotykowej, którą kontynuuje się przez wiele dni. Zakażenie może również penetrować poprzez ranę operacyjną aż do kości - dlatego tak ważna jest zmiana opatrunku i właściwa pielęgnacja rany aż do pełnego wygojenia.

Krwawienie

Samo złamanie powoduje utratę krwi. Dzieje się tak dlatego, że jama szpikowa kości jest bardzo obficie ukrwiona. Zaopatrzenie w krew jamy szpikowej jest tak duże, że w sytuacjach gdy nie można nakłuć żyły, zaleca się podawanie leków bezpośrednio doszpikowo, uznając ją za ekwiwalent naczynia. Krwawienie w przypadku złamania zamkniętego powoduje powstanie krwiaka. Wówczas krew pozostaje w organizmie, ale nie uczestniczy w krążeniu, więc nie może przenosić tlenu oraz pełnić innych funkcji.

Dodatkowo złamana kość może przebić ściany naczyń mniejszego lub większego kalibru. Zwykle dochodzi do takich powikłań w sytuacji, gdy odłamy są ostre, a uraz był wysokoenergetyczny (na przykład komunikacyjny). Dodatkowo w przypadku złamań otwartych tkanki nie chronią przed wypływem krwi, więc w tych złamaniach czasem wystarczy kilka minut, by doszło do całkowitego wykrwawienia się ofiary. Dlatego tak ważne jest udzielenie pierwszej pomocy osobom poszkodowanym, na przykład w wypadku samochodowym, i zatamowanie krwawienia opatrunkiem uciskowym.

Uszkodzenie nerwów

Samo złamanie nie prowadzi do poważnych następstw w funkcjonowaniu człowieka. Jeśli jest prawidłowo nastawione, zrasta się, a kość szybko odzyskuje dawną wytrzymałość. Inaczej jest z nerwami. Jeśli w trakcie złamania uszkodzony zostanie nerw, dochodzi do niedowładów, które mogą ciągnąć się latami lub do końca życia. Niedowłady mogą być przyczyną znacznego stopnia niepełnosprawności, gdyż nerwy kierują nie tylko czuciem, ale też ruchami mięśni. Do niedowładów dochodzi, gdy nerw dostanie się między odłamy kostne i zostanie przyciśnięty. Może też zostać uszkodzony bezpośrednio przez ostry fragment kości.

Zdarza się również, że nerw w wyniku zbliznowacenia okolicznych tkanek zostaje uwięziony i nie może się ślizgać w swojej pochewce. Dochodzi wtedy do neuropatii z pociągania - bardzo trudnej do leczenia. Ortopedzi operując złamanie zawsze uwalniają przechodzące w jego sąsiedztwie nerwy. Niestety uszkodzenie może być na tym etapie tak duże, że nerw nie odzyska sprawności.

Często zdarza się też, że już po wygojeniu złamania wykonuje się dodatkową operację, której zadaniem jest uwolnienie nerwu i przywrócenie mu dawnej funkcji. Przerwane całkowicie nerwy można zespalać. Wykonuje się wtedy zszycie osłonek obu fragmentów. Nerwy obwodowe mają możliwość regeneracji. Niestety działa ona tylko wtedy, gdy nerw jest uwolniony i ma zachowaną ciągłość. Regeneracja nerwów trwa około dwóch lat.

Staw rzekomy

Jeśli nie dojdzie do zrostu kostnego, oba odłamy kości mogą poruszać się między sobą. Taki stan nazywamy stawem rzekomym. Nie jest to bowiem naturalny staw, ale stanowi podobne połączenie ruchome dwóch kości. Stawy rzekome powstają zwykle w sytuacji, gdy fragmenty kostne po zespoleniu nie są do siebie dostatecznie mocno dociskane podczas obciążania. Do takiego stanu może również dochodzić, jeśli z przyczyn ogólnoustrojowych u pacjenta zaburzone są procesy gojenia złamania. Ma to miejsce na przykład w cukrzycy, niewydolności nerek oraz osteoporozie.

Aby wyleczyć staw rzekomy, należy wykonać nowe zespolenie, pozwalające na większy zakres ruchów względnych odłamów. Podaje się również czynniki wzrostu w okolicę szczeliny złamania. Często konieczne jest usunięcie tkanki bliznowatej i innych przeszkód ze szczeliny złamania.

Przykurcze w stawach

Po długim czasie bezruchu zdrowy staw przestaje ruszać się w pełnym zakresie, co nazywamy przykurczem. Wynika to z usztywnienia otaczających tkanek: więzadeł, ścięgien i torebki stawowej.

Złamania przezstawowe w sposób bezpośredni mogą prowadzić do przykurczów. Jeśli nie zostaną prawidłowo zespolone, ograniczają ruchomość stawu. Po pewnym czasie ograniczenie nie wynika już z budowy stawu, ale z konfiguracji otaczających tkanek i nawet przywrócenie prawidłowej anatomii stawu nie wyleczy przykurczu. Bardzo często przykurcz bardziej ogranicza ruchomość niż wynika to z pierwotnego uszkodzenia stawu. Konieczna jest wtedy bardzo długa rehabilitacja, a niekiedy kolejne interwencje chirurgiczne.

Również złamanie nieprzebiegające przez staw może doprowadzić do przykurczu. Dzieje się tak w sytuacji, gdy konieczne jest długotrwałe usztywnienie. Dlatego przy skomplikowanych złamaniach nie stosuje się opatrunków gipsowych, tylko stabilizację zakładaną operacyjnie. Pozwala to uniknąć wielotygodniowego zablokowania zdrowego stawu.

Obluzowanie lub pęknięcie materiału zespalającego

Złamania często zespala się przy pomocy płyt i śrub. Jak każdy pracujący mechanicznie element, również płyty i śruby mogą ulec złamaniu zmęczeniowemu lub obluzowaniu. Dzieje się tak zwykle gdy zespolenie pozwala na ruch między kośćmi. Niestety, nie jest to błąd. Zespolenie musi pozwalać na ruch między kośćmi, żeby nie wytworzył się staw rzekomy. Tak więc zawsze jest to pewien balans między zespoleniem sztywniejszym (większe ryzyko braku zrostu), a luźniejszym (większe ryzyko obluzowania lub pęknięcia materiału zespalającego).

Dodatkowo do obluzowania materiału zespalającego prowadzi zakażenie i inne procesy zapalne, niekoniecznie związane z infekcją.

Powikłania zatorowo-zakrzepowe

Powikłania zakrzepowo-zatorowe nie są zwykle wynikiem złamania jako takiego, ale unieruchomienia, które wiąże się ze złamaniem. To właśnie dlatego bardzo ważne jest szybkie uruchomienie chorego. Jeśli złamanie jest zespolone operacyjnie, chory może ruszać złamaną kończyną już po kilku dniach. Nie trzeba czekać sześciu tygodni, aż powstanie zrost. Oznacza to znacznie mniejsze ryzyko takich powikłań jak: zatorowość płucna, udar, zawał serca czy zakrzepica żył głębokich.

Złamanie kości nie jest lekkim i błahym urazem, jak większość z nas uważa. Niektóre złamania kości mogą prowadzić do kalectwa lub nawet śmierci.

Lekarz Łukasz Dubielecki

Znajdź najlepszego lekarza